Skip to main content
Pływanie w Bondi Icebergs zimą — jak to naprawdę wygląda

Pływanie w Bondi Icebergs zimą — jak to naprawdę wygląda

Dlaczego lipiec na basenie na świeżym powietrzu

Było 13°C o 7:00 rano. Nie zimno według standardów jakiegokolwiek miejsca na Półkuli Północnej, które ma prawdziwe zimy, ale wystarczająco zimno, żeby garstka mieszkańców Sydney, którym wspomniałem o swoim planie, patrzyła na mnie z mieszaniną szacunku i cichego niepokoju. “Icebergs w lipcu,” powiedział jeden, tonem, którego mógłbyś użyć dla czegoś, o czym słyszałeś, ale nigdy nie próbowałeś osobiście.

Pływacki Klub Bondi Icebergs zajmuje południowy koniec plaży Bondi od 1929 roku. Jest to rodzaj instytucji, którą Sydney robi dobrze — naprawdę stara, naprawdę lokalna, z zasadami i rytuałami nagromadzonymi przez dziewięć dziesięcioleci i otoczeniem, za które wiele nowszych obiektów oddałoby swoją architekturę. Główny basen siedzi na krawędzi piaskowcowego klifu, oddzielony od otwartego Morza Tasmana ścianą skały i betonu. Gdy fale nadchodzą, rozbijają się bezpośrednio na basenie. Basen napełnia się wodą morską, a nie chlorowaną wodą z kranu. Zimą ta woda jest zimna.

Nazwa pochodzi od oryginalnego wymogu członkostwa klubu: żeby być członkiem Icebergs, musisz pływać w basenie przynajmniej przez trzy niedziele na cztery przez całą zimę. Egzekwują to od lat 20. XX wieku. Jest lista oczekujących.

Jak tam dotrzeć

Plaża Bondi zimą o 7:00 rano ma specyficzną jakość. Plecakowy tłum, który dominuje na plaży latem, jest nieobecny. Kawiarnie na Campbell Parade działają, ale spokojnie. Sama plaża, bez letniego dywanu z ciał, ujawnia, jak naprawdę imponująca jest — szeroki łuk złotego piasku otoczony przylądkami, sosny Norfolk Island na północnym końcu nieporuszone poza sezonem. Kilku zapalonych jest w oceanie mimo zimna.

Obiekt Icebergs jest na południowym końcu plaży, w dół schodów z przybrzeżnego spaceru. Wejście dla nieczłonków to 8 AUD dla dorosłych (w lipcu 2020 było 7 AUD, z niedawną niewielką podwyżką). Płacisz przy kasie i dostajesz ręcznik jeśli potrzebujesz. Przebieralnie są funkcjonalne i ciepłe.

Kompleks obejmuje dwa baseny: basen zawodniczy używany do pływania na długości i wyścigów klubowych, i mniejszy basen dla dzieci bliżej krawędzi klifu. Jest też siłownia i sauna, a Icebergs Dining Room and Bar na górze to jedna z lepszych restauracji w Sydney z jednym z bardziej obiektywnie spektakularnych widoków — restauracja ma inne wejście i inne ceny niż obiekt basenowy.

Sama woda

Będę szczery co do temperatury. Woda basenowa w lipcu 2020 mierzyła 17°C według tablicy przy kasie wejściowej. Siedemnaście stopni Celsjusza to nie dramatycznie zimno — zawodnicy w pływaniu na otwartej wodzie ścigają się w 16°C bez strojów bez mokrych pianek regularnie. Ale wejście do 17°C wody morskiej o 7:00 rano zimą wymaga innego poziomu zaangażowania niż powolne wchodzenie w nią.

Płytka część głównego basenu jest miłosiernie blisko schodów wejściowych. Możesz wchodzić stopniowo, co zrobiłem, spędzając żenujące 90 sekund stojąc po klatce piersiowej w wodzie i powoli oddychając, zanim zdecydowałem się pływać. Pierwszy ruch jest szokiem. Drugi jest mniej. Czwartą długością basenu jesteś wystarczająco ciepły, żeby przestać myśleć o zimnie i zacząć zauważać widok.

Widok to rzecz, która sprawia, że ten basen jest niezwykły. Plaża Bondi wygina się na północ w jednym kierunku. Ocean rozciąga się na południe ku horyzontowi. Gdy fale nadchodzą, wzbijają się i rozbijają na wschodniej ścianie basenu w spienionej białej wodzie, która jest — nie ma innego słowa — spektakularna. Nie groźna; ściana jest solidna, a odwodnienie basenu radzi sobie z przelewem. Ale trzewna w sposób, do którego żaden kryty basen nie może się zbliżyć.

Przepłynąłem osiem długości — 200 metrów — zanim byłem gotowy skończyć. Nie dlatego, że byłem zimny, ale dlatego, że musiałem gdzieś być.

Wymiar społeczny

Icebergs zimą ma specyficzną atmosferę społeczną. Większość ludzi w wodzie przed 8:00 to stali bywalcy. Znają się nawzajem. Są nieformalne ustalenia co do tego, które tory są dla szybszych pływaków, i tory są używane poważnie — ludzie naprawdę trenują, nie tylko cieszą się scenerią.

Byłem jedynym oczywistym turystą na basenie tamtego ranka. Nikt nie był nieprzyjazny, ale nikt też nie występował dla mnie. To jest basen klubowy używany przez jego członków, a fakt, że jest otwarty dla publiczności, jest aktem hojności, a nie strategią turystyczną. Zachowuj się odpowiednio.

Etykieta torów jest taka sama jak w każdym basenie torowym: stuknij pływaka w stopy jeśli musisz go wyprzedzić, trzymaj się lewej strony toru (australijskie baseny używają ruchu lewostronnego) i bądź świadom szybszych pływaków zbliżających się z tyłu. To nie jest miejsce do wleczenia się na środku toru.

Icebergs w kontekście: kultura basenów morskich Sydney

Icebergs to najsławniejszy z basenów morskich Sydney, ale nie jest sam. Miasto ma niezwykłą sieć kąpielisk morskich wykutych w szczytach klifów i przylądkach — Bronte Baths, Clovelly, Wylie’s Baths w Coogee, Mahon Pool w Maroubra, Malabar Pool na południowym końcu przybrzeżnego spaceru.

Przewodnik po basenach morskich Sydney obejmuje je wszystkie. Ogólna zasada jest ta sama: bezpieczne pływanie w pływowym basenie napełnionym wodą morską, oddzielonym od otwartego oceanu skalną lub betonową ścianą, podczas gdy ocean robi co chce po drugiej stronie. Jest to wyraźnie australijska instytucja — ta specyficzna konfiguracja klifu, basenu i otwartego morza istnieje w kilku innych miejscach na świecie, ale nigdzie z taką samą gęstością.

Zimą większość tych basenów jest mniej zatłoczona niż latem. Bronte Baths, pięć minut spaceru na południe od Tamarama na przybrzeżnym spacerze, są dobrą alternatywą dla Icebergs w letnie dni, gdy popularność Icebergs utrudnia pływanie torami. Zimą oba są wystarczająco spokojne, że wybór jest w dużej mierze kwestią tego, który preferujesz estetycznie.

Wylie’s Baths w Coogee mają inny charakter — mniej formalny, bez torów do pływania na długości, z kawiarnią i widokiem na Wedding Cake Island na morzu. Jest cieplejszy w odczuciu nawet zimą. Mahon Pool w Maroubra jest bardziej szorstki i dzikszy, usytuowany w naturalnej skalnej półce, a nie w wybudowanym obiekcie, i przy pewnych kierunkach fal staje się spektakularny i granicznie nieużywalny jednocześnie.

Co ze sobą zabrać

Praktyczne szczegóły, bo mają znaczenie:

Ręcznik i strój kąpielowy: Icebergs ma ręczniki do wypożyczenia, ale przyniesienie swojego jest szybsze. Zimą mikrofibrowy ręcznik podróżny suszy szybciej niż gruba bawełniana w zimnym powietrzu.

Buty: Piaskowiec wokół krawędzi basenu jest mokry i miejscami śliski. Sandały basenowe przy przejściu z przebieralni do wody mają sens.

Pianka: Nie jest konieczna ani szczególnie używana przez miejscowych. Temperatura basenu jest ostro zimna, ale bezpieczna. Jeśli jesteś naprawdę wrażliwy na zimno, pianka pomoże, ale będziesz się wyróżniać — miejscowi pływają w standardowych strojach kąpielowych jako punkt filozofii.

Czas: 7:00 w tygodniu jest idealny na zimowe pływanie. Tory są mniej zajęte niż o 8:00, gdy przybywa tłum przed pracą. Weekendy od 8:00 są bardziej ruchliwe.

Kawa po: Kawiarnia w kompleksie Icebergs jest przyzwoita, ale mała. Scena kawiarni na Campbell Parade i w uliczkach za plażą — Gould Street, Lamrock Avenue — jest silna. Bear Street Coffee, Porch and Parlour i kilka innych niezależnych praźalni działa w odległości dziesięciu minut spaceru.

Warte zachodu zimą?

Tak, wyraźnie i bez zastrzeżeń. Zimowe pływanie w Icebergs to lepsze doświadczenie niż to samo latem. Latem obiekt jest zatłoczony, tory są dzielone przez pięciu lub sześciu pływaków jednocześnie, atmosfera społeczna jest mocno turystyczna, a na prysznice czekasz w kolejce. Zimą masz basen w dużej mierze dla siebie, możesz wyraźnie widzieć dno w lepszym świetle, a kombinacja zimnego powietrza, zimnej wody i spektakularnych fal oceanicznych tworzy coś, co czuje się prawie medytacyjnie.

Sydney zimą to nie Sydney z marketingu międzynarodowego. To Sydney, z którego faktycznie korzystają mieszkańcy Sydney, i Icebergs w lipcowy poranek to jeden z najlepszych argumentów za zimową wizytą, jakie miasto ma. Połącz to ze spacerem po przybrzeżnej ścieżce Bondi–Coogee po pływaniu, zatrzymaj się przy Bronte na drugi rzut oka na kąpielisko z góry i zjedz lunch w Coogee. Całe poranko kosztuje cię jeden bilet Opal i 8 AUD wejście do basenu.